Co nasza korepondentka robi w Azji?

Dominika Kustosz zasypuje portal ciekawymi tekstami o Indonezji i Filipinach.  Jakie ma plany i o czym jeszcze przeczytamy – dowiecie się z krótkiej rozmowy z korespondentką!


Dominika zawsze znajdzie coś ciekawego do opisania. Obok mniejszych tekstów o kawie, teatrze, architekturze i mumiach, relacjonowała wybuch wulkanu Merapi, gdzie zginęły 34 osoby. Była też w siarkowym piekle Kawah Ijien. Wcześniej pisała o Kirgizji, jej materiały cieszą się dużym powodzeniem!


Skąd wziął się pomysł na wyprawę?

Dominika Kustosz:  Od dawna chciałam zwiedzić Bali i Birmę, a mój towarzysz podróży Borneo i Malezję. Darek w październiku brał udział w konferencji w Australii i pomyśleliśmy, że to dobra okazja aby od razu jechać do Azji.  Połączyliśmy kraje, które chcieliśmy zwiedzić i dopisaliśmy jeszcze kilka innych miejsc, które są w pobliżu. W planach mamy np. zdobycie najwyższego szczytu Malezji Kota Kinabalu 4095 m n.p.m. Wyprawa potrwa trzy miesiące.

Dlaczego właśnie Bali i Birma, a nie inne kraje?

–  Jak sami Balijczycy twierdzą ich wyspa jest odrobiną raju, która pozostała na ziemi i właśnie o tym tropikalnym raju marzyłam. Birma natomiast jest krajem bardzo zamkniętym. Niewielu turystów go odwiedza. Nadal rządzi tam wojskowa junta. Chciałam odwiedzić ten kraj, aby poznać jego jeszcze stosunkowo niezmienioną przez cywilizację kulturę


Czy łatwo podróżować w Birmie?

– I tak, i nie. Zasadniczo wyznaczone są trasy, którymi mogą się poruszać turyści. Wiem jednak, że są osoby, którym udało się zejść z tego szlaku. Wymaga to dużego samozaparcia, dużego zapasu wolnego czasu i wiary w to, że nic złego się nie wydarzy.

Potrzebna jest wiza. Będę się starała dostać jakiś papier pozwalający na podróżowanie poza wyznaczonym rejonem. Jeśli się nie uda, to będzie to troszkę nielegalne i ryzykowne, dlatego nie jest pewne, czy uda się zrealizować cały plan podróży. Na pewno będziemy próbowali!! Liczymy na szczęście i siłę przekonywania oraz urok osobisty.

Jaki jest plan w Birmie, co chcesz tam zobaczyć i dlaczego?

Trasa po krótce to Yangon-Bago-Inle Lake-Pyin u Liwin-Bagan-Mrauk  i delta Irrawady. Najciekawszy jest oczywiście Bagan i wszystkie świątynie – to nasz podstawowy cel. Nad Jeziorem Inle chciałabym pomieszkać przez kilka dni, żeby poznać bliżej tamtejszych ludzi i ich codzienne życie.  Wyprawa jest mieszanką wszystkiego, co mnie interesuje. Na przykład jakie jest codzienne życie ludzi, ich sytuacja w państwie wojskowym. Również przyroda, ponieważ z wykształcenia jestem biologiem


Co robisz na co dzień?

Z wykształcenia jestem absolwentką biologii na UJ, a obecnie piszę prace doktorską w PAN. Ale moja praca doktorska nie wiąże się z tą wyprawą – dotyczy Tatr i przemianą roślinności. W przyszłości chciałabym jednak zajmować się roślinnością tropikalną. Do każdego wyjazdu długo się przygotowuję, czytam wszystko, co możliwe o krajach, które chcę odwiedzić.

O podróżowaniu Dominiki, zupełnie od kuchni tutaj.

Be Sociable, Share!

    Podobne

    Komentarze

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

    *
    = 4 + 1

    This blog is kept spam free by WP-SpamFree.