Posługiwanie się stereotypami w tym przypadku jest uzasadnione. Wyobraźcie sobie Niemca – porządnego, dokładnego – w Rosji – kraju absurdów i bałaganu. Nie? A jednak! Boris Reitschuster jest najlepszym dowodem na to, że do rosyjskiej rzeczywistości każdy może się przyzwyczaić.
Tytułowy ruski ekstrem to nic innego jak codzienna rosyjska rzeczywistość. To wszystkie „niespodzianki”, na jakie natrafia się każdego dnia w Rosji: brak ciepłej wody, z którym nikt nic nie robi; psująca się winda, której nikt nie naprawia; wszędzie obecne łapówkarstwo. Autor stawia swej książce bardzo wysoki cel: ma to być przewodnik dla początkujących w świecie ruskiego ekstremu.
Reitschuster trafił do Moskwy z powodu miłości do pewnej mieszkanki tegoż miasta. Niestety, uczucie nie przetrwało, ale pojawiło się inne: do Moskwy. Autor postanowił zostać w tym wielomilionowym mieście i zmagać się z życiem. Wszystko jest dla niego nowe i co najmniej dziwne. Dziwią go rosyjscy kierowcy nieprzestrzegający przepisów ruchu drogowego; dziwią go lekarze biorący łapówki; dziwi go ilość wolnych dni od pracy, którymi cieszą się Rosjanie.
I dlatego też zaczęłam od stereotypów. Bo w pewnym momencie czytając przygody Borisa Reitschustera spostrzegłam, że z jego opowieści wyłaniają się postaci Niemca i Rosjanina – takich stereotypowych, jakich dobrze znamy. Kontrast, jaki wychodzi z zestawienia tych dwóch nacji, sprawia, że książka jest niezwykle zabawna i czyta się ją z łatwością.
Czy jednak autor osiągnął postawiony sobie cel? Sądzę, że książka ta może być rodzajem przewodnika dla rodaków Reitschustera, ale raczej nie dla Polaka. Przekraczanie prędkości podczas jazdy samochodem czy przebieganie na czerwonym świetle przez przejście dla pieszych – mnie to nie dziwi (sama robię obydwie te rzeczy). „Ruski ekstrem…” to zabawna historia człowieka stykającego się z nową rzeczywistością, zupełnie inną od tej, w której się wychował i w której spędził część swego życia. Książkę polecam jako dowcipną powiastkę, ale nie jako przewodnik.
Boris Reitschuster, Ruski ekstrem. Jak nauczyłem się kochać Moskwę, wyd. Carta Blanca, Warszawa 2010