
Pomiędzy Fethiye a Antalyą rozciągają się cudowne plaże otoczone wysokimi górami, gdzie przeważnie robione są zdjęcia do materiałów promujących turecką turystykę. W tym miejscu roi się także od niesamowitych cmentarzy.
Mieszkańcy znajdującego się tu królestwa Licji chowali swoich znakomitych zmarłych w skalnych grobowcach. Wykuwano je w górach, często w trudno dostępnych miejscach, bogato zdobiono i wyposażano w sprzęty potrzebne nieboszczykom w zaświatach. Są one w takich miastach, jak na przykład: Demre, Pinara, Kaş i Kemer. Natomiast w Fethiye grobowce położone w centrum miasta zmieniono w cmentarzysko niepotrzebnych rzeczy. Telewizory, naczynia i materace prowadzą tu swoje życie po życiu.
Położone blisko wybrzeża Kayakoy to cmentarzysko opuszczonych domów. Mieszkańców tej greckiej osady wygnano z Turcji w latach 20-tych ubiegłego wieku i miejsce pozostało niezamieszkane aż do dzisiaj. Zachował się układ urbanistyczny, więc łatwo wyobrazić sobie, jak wyglądało ono niegdyś. Natomiast teraz wzdłuż wąskich ulic ciągną się setki pustych domów bez okien i drzwi, częściowo porośnięte przez kolczaste krzewy. Można wejść do każdego z domów, a także do starych greckich kościołów, w których pozostały jeszcze ślady zdobień na ścianach. Cisza panująca w tym miejscu powinna nam przypominać o wypędzeniu rodowitych mieszkańców i raczej niestosowna byłaby tutaj radość. Nie można jednak nie ulec atmosferze niesamowitości. Warto w całkowitej ciszy pospacerować wśród martwych ulic i kalekich domów.
Po wielkich cywilizacjach pozostają ruiny świątyń, budynki obronne i nekropolie. O wierzeniach i sztuce rożnych ludów dowiadujemy się najwięcej właśnie z miejsc pochówków. Ludzie wznosili swoje cmentarze w taki sposób, aby przetrwały wiecznie. Być może najeźdźców przejmował strach przed karą za niszczenie grobów. Nic więc dziwnego, że w miejscu, w którym przez tysiąclecia życie rozwijało się tak bujnie, zachowało się tak wiele świadectw śmierci.
W Muzeum Antalyi odkryłem dziś na własny użytek kulturę z epoki brązu, której przedstawiciele chowali zmarłych w glinianych dzbanach. I chociaż nie wiem, w co wówczas wierzono, to jestem pewien, ze zmarłym musiało być wyjątkowo niewygodnie.